Full-spectrum protection screen
Laboratorium nad morzem: Senza Sforzando
Nowa muzyka w Ukrainie od czasów uzyskania przez kraj niepodległości w roku 1991 jest prezentowana przez niewielką liczbę aktywnych zespołów. W największych miastach kraju w różnych okresach funkcjonowały takie formacje, jak Cluster (1996, Lwów), Ensemble Nostri Temporis (2007, Kijów–Lwów), UKHO Ensemble (2015, Kijów), zespół wokalny Alter Ratio (Kijów, 2010), Sed Contra Ensemble (2013, Kijów), Kharkiv Guitar Duo (Charków) i inne. Obecnie powstają nowe zespoły, które posiadają własne oblicze twórcze, np. Ensemble 24 (Kijów). W ich składzie zawsze znajdują się muzyczki_cy entuzjastki_ści, które_rzy często gromadzą się wokół festiwali organizowanych przez instytucje państwowe lub prywatne. Do takich należą m.in. dwa najstarsze ukraińskie festiwale sztuki współczesnej: Kontrasty we Lwowie oraz Two Days and Two Nights of New Music w Odessie.
Wyobraźmy sobie grupę muzyczek_ków w Odessie, które_rzy na początku XXI wieku, w czasach kształcenia się w konserwatorium, postanowiły_li połączyć siły, by wykonywać muzykę współczesną . Ich skład kształtował się przez 20 lat: od tria do dużego zespołu liczącego ponad 15 osób, które najczęściej występowały z ekskluzywnymi programami na międzynarodowych wydarzeniach. Jedno pozostaje niezmienne – to chyba najstarszy ukraiński zespół, który nadal funkcjonuje i wciąż z tym samym entuzjazmem propaguje rodzimą twórczość, a jednocześnie kreuje własny dyskurs.
Senza Sforzando powstał pod przewodnictwem pianisty i dyrygenta Oleksandra Perepelytsii, który wspólnie z młodymi koleżankami_gami założył zespół na potrzeby 48-godzinnego festiwalu, wypełnionego muzyką graną niemal non stop. W czasach przed pandemią występy solistek_ów i zespołów przeplatały się i mogły trwać nawet do godziny 3.00 nad ranem, zaskakując publiczność odważnymi koncepcjami i pomysłami. Pomimo trwającej wojny i faktu, że Odessa jest wrażliwym celem dla rosyjskich rakiet, muzyczki_cy nadal kształtują krajobraz ukraińskiej muzyki kameralnej i wprowadzają ją na światowe sceny. Historie poszukiwań zespołu, który pomimo swojej nazwy (pl. bez akcentu) trafnie akcentuje swoją misję, zostaną opisane poniżej.
Ukraińskie artystki i ich broń
Na początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji zespół zainicjował projekt zbiorowy, którego autorkami były wyłącznie kobiety: kompozytorki i poetki. Cykl połączył pięć wokalno-instrumentalnych utworów, napisanych specjalnie dla Tetiany Muliar (sopran), Jewhena Dowbysza (wiolonczela) i Oleksandra Perepelytsia (fortepian). Wszystkie kompozycje obracały się wokół jednej tematyki – bolesnych, ale jednocześnie twórczych przemyśleń dotyczących pierwszych miesięcy wojny.
Projekt, początkowo zaplanowany jako działania online, szybko przerodził się w koncerty na żywo i wyruszył w podróż od ukraińskich scen po zagraniczne festiwale. Inicjatorką była kompozytorka Karmelli Cepkolenko, artystyczna kierowniczka festiwalu Two Days and Two Nights of New Music, a także matka Oleksandra Perepelytsia, która jako pierwsza odnalazła się w nowej rzeczywistości i odpowiedziała na nią w trwórczy sposób.
Kantata Reading History na podstawie poezji Oksany Zabużko (2022) została napisana w Odessie w marcu 2022 roku, przy dźwiękach wyjących syren i wybuchów, gdy kompozytorka nieustannie obserwowała z okien własnego domu rosyjską eskadrę. Tekst Zabużko użyty został w całości, bez skrótów. Zestawia on współczesne realia z tłem historycznym, a obrazy w nim opisane w niezwykły sposób współbrzmią z wydarzeniami naszych czasów. Sopran prowadzi psychologicznie zaostrzoną linię, a wiolonczela i fortepian tworzą swoiste intermezzo, w którym czas kurczy się i rozwija. Wokal czyta historię, instrumenty zaś piszą kronikę. Zastosowane są efekty sonorystyczne – uderzenia małego bębna w partii głosu, deklamacyjne ostinata i niestandardowe techniki wokalne.
Do swojego utworu Feeling-2022 Hanna Kopiika wybrała dwa teksty Liny Kostenko. Pierwszy – ostry, napisany w pierwszych dniach inwazji (Despair and blood and death and terror), drugi – odległy w czasie, ale proroczo jasny (Wings, 1958). Pierwsza część brzmi jak rana: natarczywe powtórzenia, wydłużone frazy, glissanda i wybuchowe efekty dźwiękowe tworzą atmosferę rozłamu. Druga część wkracza niespodziewanie niczym świetlista fala: melodyjna, wzniosła, pełna lotu. Tutaj tekst Kostenko ujawnia swoją prawdziwą siłę – mówi o życiowej wytrwałości i duchowej wielkości. W warstwie muzycznej sopran prowadzi liryczno-melizmatyczne frazy, które splatają się z wiolonczelą w śpiewną melodię, podczas gdy fortepian maluje miękkie akordy i wygrywa kaskady dźwięków. W kulminacji panuje optymizm, dzięki któremu utwór staje się emocjonalnym szczytem całego cyklu.
W centrum kantaty Asmati Chibalashvili Z wiarą w Ukrainę znajdują się wiersze ukraińskiej poetki z Gruzji Julii Dmytrenko-Despotašvili, napisane w kwietniu 2022 roku. Są to teksty o zniszczonych domach i oknach, w których już nigdy nie zapali się światło. W poezji pojawia się jednak także inny wymiar – wiara w odrodzenie, w powrót życia. Muzyka Chibalashvili nieustannie balansuje między dramatyzmem a liryzmem. Są tu i deklamacje w momentach kulminacyjnych, i efekty sonorystyczne w fortepianie, a także dodatkowa perkusja. Sopran śpiewa kojącą kołysankę, wiolonczela krzyczy i jęczy. W przeciwieństwie do innych utworów z cyklu, finał nie odsłania jasnej perspektywy. Wręcz przeciwnie – wprowadza jeszcze bardziej gęstą atmosferę. Końcowe uderzenia w struny fortepianu brzmią jak wybuchy, dramatyczna kulminacja.
Utwór Kiry Maidenberg-Todorovej Mój ukochany… powstał do słów wiersza Valeriyi Zhigaliny. Obraz „mojego ukochanego” ma tu wiele znaczeń: może odnosić się do konkretnej osoby, jak również stać się alegorią Ukrainy. Muzyka rozwija się bez pauz, jak emocjonalny monolog. Na początku słychać rytm serca wybijany przez pianistę, a potem glissanda – intonacyjne stękania, które stają się motywami przewodnimi kompozycji.
Kantata jednej z najsławniejszych ukraińskich artystek w dziedzinie muzyki elektronicznej – Ałły Zahajkewycz – zatytułowana Signs of presence… stworzona została na podstawie tekstów Iji Kiwy, poetki z Doniecka, która po 2014 roku przeprowadziła się do Kijowa. To już druga wersja tego utworu – pierwsza powstała dla solistki Viktorii Vitrenko (która sama śpiewała i akompaniowała sobie na fortepianie).
Who are you really?
And who am I..? And why
Is my soul trembling
As if swirled by the wind?
What does it want to say
At the moment when the body
Is radiating the image
of your touch
so skillfully…?
Postmodernizm i współczesność
Zespół posiada w repertuarze także dzieło skomponowane w duchu postmodernizmu końca lat 90., autorstwa Wołodymyra Runczaka – niesymfonię „Time X or Farewell”. Utwór dotyczy filozofii towarzyszącej samemu procesowi kompozytorskiemu, jest próbą odnowienia gatunku symfonii oraz hołdem dla Symfonii pożegnalnej Josepha Haydna. Zabrzmiała także wyrazista, teatralna muzyka Andrija Merchela (Temporary protection: unsentimental nocturnes for Alika, Episode in nine moments) oraz refleksyjne Inwencje Mychajła Szweda – dzieła kompozytorów już od lat obecnych w repertuarze Senza Sforzando.
Szczególne miejsce w repertuarze zespołu zajmują utwory nowego pokolenia twórców, zamawiane przez formację. Przykładowo: dzieło młodego artysty Yurii Pikusha And Strawberry in the Hand do poezji Jurija Izdryka, która dotyczy kruchości ludzkiej pamięci. Te utwory łączy szczególne spojrzenie na współczesny świat. W ich dźwiękach wyczuwalna jest obecność człowieka: żywego, kruchego, a jednocześnie silnego; zdolnego do cierpienia, ale i potrafiącego zachować nadzieję.
Repertuar zespołu stanowi żywą artystyczną odpowiedź na naszą rzeczywistość: osobistą i bolesną, a przy tym precyzyjną i szczerą. Różnice stylistyczne, techniczne i estetyczne nie dzielą tych kompozycji, lecz prowadzą je w tym samym kierunku, ku poszukiwaniu ludzkiej obecności w czasach katastrofy. Nie ma ograniczeń ani co do stopnia heroizmu w dziełach, ani co do rodzaju opowiedzianej tragedii, ponieważ wojna rodzi szeroki wachlarz stanów: ciszę, napięcie, szok, rozpacz, wspomnienia, tęsknotę, modlitwę czy wewnętrzny opór. Te utwory nie dążą do ilustrowania wojny, istnieją obok niej. Każdy z nich otwiera swoją własną historię i nowe uczucie. I bez akcentu – senza sforzando – pozwalają współodczuwać z artystkami_ami, muzyczkami_ami, towarzyszyć im w ich misji.
